Darmowe notatki z języka polskiego do matury 2026.
W dzisiejszym powtórzeniu poznasz: streszczenie Tanga, motywy z Ferdydurke, konteksty do Zdążyć przed Panem Bogiem

Opracowanie przygotowała:

Katarzyna Kucharska, polonistka, autorka pierwszych opracowań na maturę ustną!
Streszczenie Tanga Sławomira Mrożka
Akt rozpoczyna się szczegółowym opisaniem scenografii. Autor opisuje, jak zbudowana jest przestrzeń. Widzimy przestrzeń mieszkania oraz wysokie, dwuskrzydłowe drzwi prowadzące do innych pomieszczeń. Pomiędzy nimi znajduje się wnęka, zasłonięta kotarą. W pomieszczeniu znajduje się stół i osiem krzeseł oraz inne meble, które są w nieładzie. Panuje bałagan. Scena jest przystrojona draperiami, które są luźno pozawieszane w różnych miejscach, tworząc wrażenie nieładu. W jednym miejscu na podłodze znajduje się legowisko. Widzim także stary wózek, suknię ślubną i melonik.
Osoba Na Razie Zwana Babcią jest ubrana w czarną, starą suknię z trenem, trampki i dżokejkę. Starszy pan w okularach i żakiecie-jaskółce i krótkich spodniach jest nieśmiały. trzeci osobnik „w najwyższym stopniu mętny i podejrzany” ubrany jest w koszulę w kratę, ma brudne spodnie, drapie się w udo i przeczesuje grzebykiem.Wszyscy troje grają w karty.
Na pozostałej części stołu znajdują się używane i brudne naczynia, pusta klatka na ptaka bez dna, bucik damski. „Każdy talerz, każdy przedmiot pochodzi z innego serwisu, z innej epoki i z innego stylu.
Wchodzi dwudziestopięcioletni mężczyzna, dobrze ubrany i zadbany. Obserwuje scenę.
Całość didaskaliów jest utrzymana w groteskowym tonie. Już sam sposób, w jaki autor prezentuje nam umieszczone na scenie przedmioty nas bawi.
Scena zaczyna się od gry w karty między wskazanymi wyżej postaciami (poza młodym mężczyzną). Uwagę czytelnika zwraca sposób, w jaki wypowiadają się starsze osoby. W grze chodzi o to, aby używać wulgarnego języka, którego stosowanie z trudem przychodzi starszemu mężczyźnie. Kiedy Młody Człowiek słyszy, jak jego babka i wuj się wyrażają, przegania czym prędzej Edka (mężczyznę, który wydaje się zdegenerowany), który jednak nie wychodzi z mieszkania.
Młody Człowiek, czyli Artur jest oburzony tym, że wuj Eugeniusz (brat babci) nie pisze wspomnień (pamiętników), tylko zajmuje się tak niegodnym dla staruszka zajęciem, jakim jest gra w karty. Postanawia go ukarać i wkłada mu na głowę klatkę na ptaki bez dna. Babci zaś nakazuje usiąść na katafalku, po czym zapala gromnice.
Zaciekawiony książkami Artura Edek pyta Artura, czy ten studiuje medycynę. Dowiadujemy się, że mężczyzna studiuje aż trzy fakultety.
Do pokoju wchodzi Eleonora (matka Artura). Kobieta jest w piżamie, wita się z synem i z Edkiem, który wydaje się być stałym gościem w tym domu. Artur jest obudzony tym, że w jego domu znajdują się jakieś podejrzane typy. Chce zapanować nad tą sytuacją. Wydaje się to trudne, gdyż okazuje się, że matka mężczyzny sypia z Edkiem. Eugeniusz pociesza kuzyna, mówiąc mu, że trzeba brać życie, takim jakie ono jest i poza tym Edek nie jest taki zły, jest bardzo prosty i to wydaje się być jego główną zaletą.
Eleonora podaje śniadanie, do salonu wchodzi Stomil (ojciec Artura). Żona jest zdziwiona, mówi mężowi, że miał przecież spać do południa i przypomina, że po południu łóżko będzie zajęte. Stomil daje się poznać jako artysta. Zwraca uwagę, że syn myśli zbyt konwencjonalnie. Mężczyzna, podobnie jak żona jest w piżamie, w dodatku pozbawionej guzików.
Artur denerwuje się, że w salonie wciąż stoi jego wózek, podczas gdy on skończył już dwadzieścia pięć lat. Stomil odpowiada synowi, że jego bunt w obronie tradycji jest śmieszny, że swoboda jest ważniejsza. Eleonora wspomina ich wolne życie, kiedy to przełamywali konwenanse i decydowali się na zbliżenia intymne w miejscach publicznych. Dla rodziców Artura (którzy nie mogą sobie przypomnieć, kiedy Artur się urodził) najważniejsza w życiu jest nowoczesność i przełamywanie tradycji. Ojciec próbuje to wytłumaczyć synowi, ale ten buntuje się przeciwko anarchii. Artur pragnie porządku świata i prawa do buntu. Młody człowiek przez to, że jego rodzice są tak wyzwoleni, nie ma się przeciwko buntować. Pozostaje mu bunt przeciwko ich rozpasaniu.
Z tapczanu, spośród pościeli wyłania się osiemnastoletnia kuzynka Artura — Ala.
Stomil przeprowadza swój najnowszy eksperyment teatralny o Adamie i Ewie. Nagle coś wybucha i gaśnie światło. Celem eksperymentu było „wstrząsnąć”.
Artur postanawia na nowo urządzić rodzinę. Ma plan, który planuje wyjawić Ali. W jego realizacji ma mu także pomóc wuj Eugeniusz.
Akt II
Jest noc, Artur spotyka się z Eugeniuszem na umówione hasło. Po krótkiej rozmowie z wujem do pokoju wchodzi Ala. Dziewczyna zauważa, że w dzisiejszych czasach nikt już nie zwraca uwagi na rodziców. Artur uważa, że artyści to zaraza. To od nich zaczęła się cała degrengolada. Artur pragnie ustalić z Alą, czy dziewczyna zdecydowała się na małżeństwo z nim. One jednak nie widzi w tym większego sensu i jest jej wszystko jedno. Artur poprzez ślub chce nadać jakiegoś sensu, stworzyć znaczenia, chce stworzyć jakiś system wartości. Ala jest znudzona i zaczyna flirtować z mężczyzną, pokazując mu nogę. Artur nie chce jednak jej posiąść, mówi, że jego zachowanie musi ją wprowadzać z równowagi, bo zamiast się na nią rzucić, to chce się z nią ożenić. Tłumaczy kuzynce, dlaczego jakiś system wartości jest konieczny. Nagle do pokoju wchodzi Edek, który pod pretekstem pójścia po wodę, chciał iść do sypialni Eleonory, ale nie spodziewał się, że zastanie w pokoju Artura.
Dziewczyna jest znudzona przemowami Artura, który przeprasza ją za wcześniejsze pociągnięcie za rękę. Ala skłania go do przeprosin, a kiedy Artur się znacząco zbliża, dziewczyna nazywa go brutalem. Potem student medycyny ma pretensje do Ali, że nie zakrywa się przed Edkiem.
Artur ostatecznie przekonuje Alicję do ślubu. Dziewczyna postanawia się nad tym zastanowić po tym, jak dowiaduje się o białej sukni i tym, że Artur będzie przed nią klęczał. „Narzeczony” nie chce jej jednak wyjawić całego swojego planu więc dziewczyna znów się obraża i postanawia mieć swoje tajemnice.
Następnie Artur chce porozmawiać z ojcem. Pyta Stomila, cz nie jest mu przykro w związku z tym, że żona go zdradza. Ojciec jest jednak zwolennikiem swobody seksualnej i nie ma pretensji do Eleonory. Syn zaczyna obrażać ojca, aby sprowokować go do działania. Nazywa go rogaczem, pantoflarzem i tchórzem. Ostatecznie Stomil bierze od syna broń i idzie do sypialni.
W didaskaliach czytamy o tym, że od wejścia ojca do sypialni mija już dużo czasu i Artur decyduje się tam wejść. Kiedy wchodzi, okazuje się, że cała trójka: Stomil, Eleonora, Eugenia i Edek grają w karty. Babcia zwraca uwagę, że wnuk tylko ciągle przeszkadza. Artur nakazuje wszystkim wejść do salonu. Podaje broń Eugeniuszowi i szuka Ali. Kiedy dziewczyna się odnajduje, Artur prosi babcię o błogosławieństwo. Wyjawia rodzinie, że zamierza się pobrać z dziewczyną.
Eugenia, błogosławiąc młodych czuje się staro i robi to niechętnie. Eugeniusz jest natomiast wzruszony. Emocjom ulega także Eleonora. Ślub ma odbyć się nazajutrz.
Akt III
Na scenie nie ma śladu po poprzednim bałaganie. Co prawda w salonie dalej stoi katafalk, ale sprzęty znajdują się już na swoim miejscu. Wszyscy są ubrani elegancko, zgodnie z rolami społecznymi. Wśród bohaterów nie ma jeszcze Ali ani Artura. Rodzina zaczyna rozmowę na temat moli, które niszczą ich stare, odświętne ubrania. Edek pełni funkcję lokaja i zamiast soli trzeźwiących przynosi Eleonorze wódkę. Rodzina robi sobie zdjęcie. Wszyscy czują się niewygodnie. Stomil zaznacza, że swój strój miał na sobie czterdzieści lat temu.
Wchodzi Ala w sukni ślubnej. Dziewczyna pyta Eleonorę, dlaczego wszyscy sobą pogardzają, na co przyszła teściowa jej odpowiada, że nie mają się za co szanować. Kolejno dziewczyna pyta matkę Artura, czy czuje się szczęśliwa. Kobieta odpowiada, że bycie szczęśliwym to prawo i obowiązek ludzi wyzwolonych. Kolejne pytanie Ali dotyczy tego, czy Stomil wie o jej romansie. Dziewczyna uważa, ze to fatalnie, że Stomil udaje, że nie dostrzega romansu. Eleonora wyznaje, że w Edku imponuje jej jego prostota. Wg matki różnica między synem a ojcem polega na tym, że Stomil miał tylko poglądy, a Artur ma zasady (pierwszy od pięćdziesięciu lat). Ala nie jest z tego zadowolona, uważa, że nie żeni się z nią Artur, tylko jego „żelazne zasady”. Kiedy Ala pyta Edka o jego zasady, mężczyzna odpowiada, że może je mieć. Wyciąga z kieszeni mały notes i czyta: „Ja cię kocham, a ty śpisz” oraz „Zależy jak leży”. Mężczyzna jest dumny, że sam nie wymyślił żadnych zasad.
Eugeniusz biega za Stomilem i każe mu włożyć gorset po pradziadku.
Ala wyznaje, że bierze ślub z Arturem ponieważ ma wobec niego nadzieje. Eleonora uważa, że to źle.
Do pokoju wchodzi Artur, który jest pijany. Jest zrezygnowany, uważa, że nie ma powrotu do dawnych zasad. Uważa, że tylko idea może odmienić świat. Postanawia uwięzić wszystkich w domu, staje się agresywny i nakazuje Edkowi pozamykać wszystkie drzwi, na co brutal chętnie przystaje. Nikt nie może opuścić domu, dopóki nie znajdzie się idea. Kiedy rodzina próbuje coś wymyślić, wchodzi Eugenia, ale wszyscy ją ignorują. Kobieta wchodzi na katafalk i postanawia umrzeć. Rodzina, na czele z Arturem uważają, że śmierć (tym bardziej cudza) to wspaniała forma. Kiedy kobieta umiera, Artur stwierdza, że było to jednak zbyt mało poważne.
Stomil ma dość, nie chce, żeby syn nim dyrygował i postanawia odejść. Artur mu jednak nie pozwala. zrezygnowany i żądny wyjaśnień jest także Stomil, którego drażni nagła komitywa Artura z Edkiem. Rodzice zaczynają rozmawiać o obiedzie, a Artur postanawia przejąć władzę w rodzinie. Młody mężczyzna wygłasza przemówienie na temat swojej siły, ale nikt nie bierze go na poważnie. Wtedy Artur postanawia być panem życia i śmierci członków swojej rodziny. Na początek planuje zabić wuja.
Kiedy Artur triumfuje, bo wszyscy się go boją, Ala mówi, że zdradziła go z Edkiem dziś rano. Dziewczyna udaje zdziwienie, że Artura to w ogóle obchodzi. Przecież chciał się z nią ożenić tylko dla zasady. Artur popada w rozpacz i Ala próbuje go pocieszyć. Kiedy Artur się odgraża Edek zakrada się od tyłu i kolbą uderza młodego mężczyznę w kark.
W didaskaliach autor podkreśla, że scena ta musi mieć bardzo realistyczny charakter.
Kiedy Artur umiera mówi, że kochał Alę. Dziewczyna pyta, dlaczego nie powiedział jej tego wcześniej. Artur wykrzykuje tylko: „Ja chciałem! Ja chciałem!” i umiera. Wszyscy stwierdzają, że Artur cierpiał, a Edek dodaje, że chciał dobrze, tylko był za bardzo nerwowy i taki się nie uchowa. Na te słowa Stomil wygania Edka, ale ten oznajmia, że zostaje i teraz będzie jego kolej, cała rodzina ma teraz słuchać się Edka. Argumentuje to tym, że ma porządny cios i jest swój chłop i pożartuje i zabawić się lubi. Prostaczek nakazuje Eugeniuszowi sciągnąć mu buty. Potem wkłada marynarkę Artura. Eleonora, Stomil i Ala wychodzą, a Edek bierze do tańca Eugeniusza i zaczynają poruszać się w rytm La Cumparsity.
Motywy z Ferdydurke Witolda Gombrowicza

1. Motyw groteski w Ferdydurke
Groteska jest podstawową zasadą konstrukcyjną „Ferdydurke”. Polega na celowym zniekształceniu rzeczywistości, łączeniu elementów poważnych z komicznymi oraz na deformacji postaci i sytuacji. U Gombrowicza groteska nie służy jedynie rozrywce, lecz demaskowaniu fałszu kulturowych form.
Przykładem groteski jest już sam punkt wyjścia fabuły: trzydziestoletni Józio zostaje siłą cofnięty do szkoły i potraktowany jak dziecko. Absurd tej sytuacji obnaża mechanizm społecznego „upupiania”. Groteskowy charakter mają także sceny szkolne, w których uczniowie muszą bezrefleksyjnie zachwycać się Słowackim, a nauczyciele posługują się językiem pełnym frazesów i sztucznej powagi.
Szczególnie wyrazista jest scena pojedynku na miny między Miętusem a Syfonem. Konflikt ideologiczny (walka o autentyczność i niedojrzałość) zostaje sprowadzony do komicznej rywalizacji twarzy, co podkreśla bezsens sporów prowadzonych w ramach narzuconych form. Groteska u Gombrowicza prowadzi do wniosku, że kultura produkuje maski, które czynią człowieka śmiesznym i zniewolonym.
2. Motyw dworku szlacheckiego w Ferdydurke
Motyw dworku szlacheckiego pojawia się w trzeciej części powieści, w epizodzie pobytu Józia i Miętusa u Hurleckich. Gombrowicz świadomie nawiązuje do tradycyjnego mitu polskiego dworku jako ostoi patriotyzmu, moralności i harmonii społecznej, znanego z literatury romantycznej i pozytywistycznej.
Dworek w „Ferdydurke” zostaje jednak ukazany w sposób groteskowy i demitologizujący. Gospodarze dbają o pozory tradycji i „pańskości”, lecz ich zachowanie jest sztuczne, pełne póz i teatralnych gestów. Relacje między „panami” a „chamami” opierają się na przemocy symbolicznej i pogardzie. Szlacheckość okazuje się rolą do odegrania, a nie rzeczywistą wartością.
Kulminacją tego motywu jest fascynacja Miętusa parobkiem i jego pragnienie „zbratania się z chamem”. Bunt Miętusa przeciw hierarchii społecznej prowadzi jednak do chaosu i kompromitacji, pokazując, że zarówno mit szlacheckości, jak i jego gwałtowne odrzucenie są kolejnymi formami zniewolenia. Dworek staje się więc przestrzenią obnażenia fałszu tradycyjnych wartości.
3. Motyw dzieciństwa w Ferdydurke
Motyw dzieciństwa w „Ferdydurke” nie ma charakteru sentymentalnego. Gombrowicz pokazuje dzieciństwo jako stan narzucony, a nie naturalny etap życia. Dziecko w powieści jest kimś podporządkowanym, pozbawionym głosu i prawa do samostanowienia.
Józio, cofnięty do szkoły, doświadcza dzieciństwa jako upokorzenia. Jego „dziecięcość” nie wynika z wieku, lecz z relacji władzy — zostaje mu przypisana przez dorosłych. Dzieciństwo staje się narzędziem kontroli, sposobem unieważniania cudzych poglądów i emocji.
Motyw ten pojawia się również w relacjach między uczniami oraz w domu Młodziaków, gdzie młodość i nowoczesność są fetyszyzowane, ale w gruncie rzeczy sztuczne. Gombrowicz pokazuje, że człowiek nigdy nie uwalnia się całkowicie od dzieciństwa, ponieważ zawsze ktoś próbuje go „upupić”, sprowadzić do roli niedojrzałego. Motyw dzieciństwa służy więc krytyce społecznych mechanizmów dominacji.
Konteksty do Zdążyć przed Panem Bogiem

1. Zofia Nałkowska – „Medaliony”
Podobnie jak reportaż Krall, „Medaliony” przedstawiają doświadczenie Zagłady w sposób pozbawiony patosu i heroizacji. Nałkowska skupia się na jednostkowych historiach i faktach, pozwalając, by to one mówiły same za siebie. W obu tekstach autorzy rezygnują z ocen moralnych, oddając głos świadkom.
Kontekst ten podkreśla dokumentalny charakter „Zdążyć przed Panem Bogiem” oraz jego etyczny wymiar: zło pokazane jest jako efekt systemu, a nie pojedynczych potworów.
2. Tadeusz Borowski – opowiadania obozowe („Proszę państwa do gazu”, „U nas w Auschwitzu…”)
U Borowskiego i Krall wojna i Zagłada zostają pokazane jako świat odwróconych wartości, w którym normalne kryteria moralne przestają obowiązywać. Bohaterowie muszą podejmować decyzje, które w normalnych warunkach byłyby nie do zaakceptowania.
Marek Edelman, podobnie jak bohater Borowskiego, nie mówi językiem heroizmu. Obaj ukazują codzienność śmierci i konieczność wyborów, które nie mają dobrych rozwiązań.
3. Gustaw Herling-Grudziński – „Inny świat”
„Inny świat” stanowi kontekst ukazujący człowieka w sytuacji granicznej, zmuszonego do moralnych kompromisów, by przetrwać. Zarówno u Herlinga-Grudzińskiego, jak i u Krall, rzeczywistość totalitarna niszczy proste podziały na dobro i zło.
Edelman, podobnie jak bohaterowie „Innego świata”, musi podejmować decyzje obciążone winą, choć podejmowane w imię ratowania życia. Kontekst ten wzmacnia interpretację reportażu jako tekstu o granicach człowieczeństwa.
Omówienie wszystkich epok i lektur, kontekstów oraz opracowanie na maturę ustną znajdziesz w moich Kursach maturalnych
