Opracowanie przygotowała:
Katarzyna Kucharska
polonistka, komparatystka, ekspertka maturalna
Dziś powtórzysz: streszczenie Chłopów, motywy z Lalki, konteksty do Zbrodni i kary, zadanie PF.
Streszczenie Chłopów Władysława Reymonta
Tom I Chłopów, zatytułowany Jesień, zaczyna się opisem prac polowych – wykopków – w Lipcach. Na polach przy zbieraniu ziemniaków pracują kobiety, parobcy i dzieci, a po drodze przechadza się ksiądz, którego obecność wzbudza poruszenie. W rozmowach wiejskich kobiet pojawia się postać starej Agaty, która właśnie opuszcza wieś i idzie „na żebry”, żeby zimą nie być ciężarem dla krewnych. Już na początku widzimy wiejski świat z jego surowymi prawami: kto jest zbędny, musi sobie radzić sam. Na polu Boryny pracuje jego synowa Hanka, świeżo po porodzie, przy której ksiądz zatrzymuje się na chwilę, błogosławi ją i dziecko. Nagle pojawia się Józka, córka Boryny, która w popłochu woła Hankę do domu – coś dzieje się z krową.

W gospodarstwie Boryny okazuje się, że krowa, ważne dla domu zwierzę, ciężko choruje po tym, jak borowy przepędził ją z pańskiego lasu. Wezwany Jambroży stwierdza, że zwierzę zdycha. Rozwścieczony Boryna wraca z synem Antkiem, liczy straty i uznaje, że to wina domowników i parobka Witka, który nie dopilnował bydła. Sam poderżnie krowie gardło, żeby skrócić jej mękę, ale jednocześnie wyrzuca wszystkim niegospodarność i to, że żyją „na jego utrzymaniu”. Hanka, chociaż niewinna, wysłuchuje krzyków teścia i w pośpiechu musi mu podać jedzenie. Ten epizod pokazuje Borynę jako twardego, surowego, ale bardzo przywiązanego do ziemi i inwentarza gospodarza.
Po tym zdarzeniu Boryna idzie do wójta. Po drodze wspomina zmarłą na wiosnę żonę, która była idealną gospodynią i która „trzymała” cały dom w ryzach. Uświadamia sobie, że od jej śmierci w gospodarstwie dzieją się same nieszczęścia – padł wieprz, gęsi, teraz krowa. U wójta skarży się na kłopoty, na dzieci i ludzi w gospodarstwie oraz na to, że musi jechać do sądu, bo Żydówka Jewka oskarża go o ojcostwo jej dziecka. Wójt z żoną, oprócz rady w sprawie procesu, podsuwają mu inne rozwiązanie: powinien się ożenić, bo tak duże gospodarstwo wymaga kobiecej ręki. Wprost sugerują mu Jagnę – piękną córkę Dominikowej Paczesiowej. Myśl o ślubie zaczyna dojrzewać w Borynie.
Następnego dnia Boryna jedzie do Tymowa do sądu, gdzie rozpatrywana ma być sprawa Jewki. Po drodze obserwujemy sceny z miasteczka i z sądu – drobne konflikty chłopów, skargi, kłótnie. W sprawie Jewki Boryna wszystkiemu zaprzecza i sprawa pozostaje nierozstrzygnięta, ale ważniejsze jest to, że w sądzie pojawia się także Dominikowa, matka Jagny. Później w karczmie tłumaczy Borynie, że oskarżenie Jewki to efekt knowań jego wrogów – młynarza i kowala, zięcia Boryny, którzy mu zazdroszczą majątku i pozycji. Wracając z Tymowa, Boryna towarzyszy Dominikowej i jej synowi. Kobieta przekonuje go, że powinien się żenić – jest bogaty, silny, a chętnych dziewczyn nie zabraknie.
W niedzielę widzimy wieś w odświętnym wydaniu. Kuba, starszy parobek Boryny, zanosi księdzu ptactwo upolowane w lasach dziedzica i po raz pierwszy dostaje za to zapłatę – złotówkę – co bardzo go wzrusza. Na mszy i procesji obecni są wszyscy: Boryna, kowal, Kuba, Jagna z matką, inni gospodarze i biedota. Po obiedzie Antek i Hanka rozmawiają o swojej sytuacji: ciężko pracują u Boryny, a nic nie mają na własność. Antek czuje, że po zmarłej matce należy mu się część ziemi, ale wie, że ojciec niechętnie cokolwiek zapisze. Marzą o przejściu na małe gospodarstwo Hanki, by wyrwać się spod władzy Boryny, ale to oznacza wielkie wyrzeczenia.
W międzyczasie Kuba za otrzymaną złotówkę upija się w karczmie, a Jankiel próbuje go namówić na udział w spisku przeciw Borynie. Parobek – choć prosty i pijany – pozostaje uczciwy i odmawia udziału w knowaniach przeciw swojemu gospodarzowi. Widzimy, jak pozycja Boryny budzi zawiść i rodzi niechęć we wsi, mimo że wszyscy korzystają z jego gospodarstwa.
Zbliża się jarmark na św. Kordulę w Tymowie – wielkie wydarzenie handlowe i towarzyskie. Wszyscy szykują się do wyjazdu: w Lipcach wybierają, co zabrać na sprzedaż (pszenica, gęsi, maciora), a co kupić (ubrania, sprzęty), a jednocześnie przygotowują się do zimy: przywożą z lasu susz, szykują ściółkę, ocieplają chałupy. Na jarmark jedzie także Boryna z rodziną i innymi lipczanami. Jarmark to feeria stoisk, towarów i ludzi: chłopi sprzedają płody rolne, kupują garnki, ubrania, zabawki. Boryna zleca pisarzowi zredagowanie skargi na dziedzica za utratę krowy – tak rozpoczyna się wątek konfliktu chłopów z dworem o las.
Podczas jarmarku Boryna spotyka Jagnę przy straganach. Jest oczarowany jej urodą i krzepą, zachowuje się wobec niej jak kawaler: kupuje jej wstążkę i chustę, opowiada o ośmiu sznurach korali po zmarłej żonie, a przy tym w myślach liczy morgi Dominikowej i wyobraża sobie, jak ich pola by się połączyły. Jagna przyjmuje prezenty, ale w jej oczach błyszczy raczej zainteresowanie Antkiem niż starym gospodarzem. Dla Boryny jednak jest już jasne, że to właśnie ona ma zostać jego żoną.
Po jarmarku coraz silniej czuć jesienną szarugę: deszcze, błoto, szarość, kapusta wożona z pola i darcie kapusty w izbach, a potem wspólne kiszenie – prace, w których uczestniczy cała wieś. Przy obieraniu kapusty u Borynów pojawia się wędrowiec Roch, który opowiada religijne przypowieści i historie z dalekiego świata, a Jagna zatapia się w tych opowieściach. Po skończonej pracy, wracając nocą do domu, spotyka ją w krzakach Antek – obejmuje ją, ona nie stawia oporu. Pomiędzy nimi jest wyraźne pożądanie, Jagna nie jest wobec Antka obojętna.
W domu Jagny i Dominikowej trwa przędzenie, praca przy wieczornym świetle. Wtedy Jambroży przynosi wieść, że jeden z bogatych gospodarzy – wdowiec – chce się starać o rękę Jagny. Domyślnie chodzi o Borynę. Dominikowa początkowo stawia opór, mówiąc, że córka ma swoje morgi i nie chce oddawać jej „do cudzej chałupy i cudzych dzieci”, ale kiedy pada obietnica konkretnego zapisu ziemi dla Jagny, jej opór topnieje. Obie strony – Boryna i Dominikowa – kalkulują: połączenie pól daje łącznie około 35 morgów, czyli potęgę gospodarczą we wsi. Jagna, choć ma świadomość, że mogłaby wybrać sobie kogo chce, ulega presji matki i deklaruje, że zrobi to, co ta postanowi.
Kolejne dni przynoszą oficjalne swaty i zaręczyny. Wójt i sołtys z butelką gorzałki idą do Dominikowej w imieniu Boryny. Trwa rytualne targowanie się: matka narzeka, że Boryna jest stary, ma dorosłe dzieci, że szkoda jej młodej córki; jednocześnie krok po kroku ustala wysokość zapisu: ostatecznie Boryna ma przepisać Jagnie sześć morgów ziemi. W karczmie odbywa się huczne świętowanie zmówin; wszyscy jedzą i piją na koszt Boryny, a Dominikowa dopina interes. W tym samym czasie młynarz przynosi chłopom niepokojącą wiadomość: dziedzic sprzedał część lasu na Wilczych Dołach. Wieś jest oburzona – las to ich wspólne dobro i źródło utrzymania.
Od zmówin do ślubu upływa trochę czasu. W Zaduszki cała wieś idzie na cmentarz, składa ofiary, wrzuca jedzenie i dary do beczek księdza, organisty, Jambrożego i żebraków. W kościele po raz pierwszy padają zapowiedzi ślubu Boryny i Jagny, a wkrótce Boryna jedzie do rejenta i oficjalnie podpisuje zapis sześciu morgów na przyszłą żonę. Od tej pory większość czasu spędza w chałupie Dominikowej, zaniedbuje gospodarstwo, zmienia robocze ubranie na odświętne. W gospodarstwie Borynów narasta napięcie: Józka chodzi jak cień, Hanka jest przybita, a Antek – wściekły i zazdrosny, zarówno o ziemię, jak i o Jagnę.
Antek szuka rady u księdza w sprawie zapisu ziemi. Proboszcz zamiast społecznej sprawiedliwości przypomina mu przykazanie: syn ma być posłuszny ojcu. Antek wychodzi jeszcze bardziej wściekły i dołącza do chłopów naradzających się w karczmie, jak bronić lasu przed wycinką po jego sprzedaży. Deklaruje, że będzie walczył o las, choć inni drwią i straszą go gniewem ojca. Coraz wyraźniej czuje, że wszyscy – wójt, chłopi – stają po stronie Boryny, nie jego.
Sytuacja dojrzewa do wybuchu, gdy Magda, kowalowa i córka Boryny, przychodzi z dziećmi do ojca, żeby razem z Antkiem namówić go do zmiany zapisu. W domu u Boryny dochodzi do gwałtownej sceny: Magda i Antek atakują Jagnę, wypominają jej lekkie obyczaje, a Antek w furii wykrzykuje prawdę o swoim romansie z nią. Boryna, upokorzony i wściekły, rzuca się na syna. Dochodzi do brutalnej bójki, którą przerywają dopiero sąsiedzi. Następnego dnia Boryna, nie cofając się ani kroku, wyrzuca Antka i Hankę z gospodarstwa. Młodzi przenoszą się do Bylicy, ojca Hanki, do małej, ubogiej izby na końcu wsi. Za nimi biegnie pies Łapa – ukochany psa Józki – co jeszcze pogłębia dramat córki, ale Boryna uważa, że pies i tak wróci tam, gdzie jest jedzenie.
W końcu nadchodzi dzień wesela Boryny i Jagny. Widzimy wieś przygotowującą się do tego wydarzenia: bielenie ścian, dekorowanie domu gałęziami świerkowymi i jedliną, gotowanie ogromnych ilości jedzenia. Jagna, choć ubrana jak królewna – w aksamit, korale, pięknie upięte włosy – jest przygaszona, czuje się zraniona słowami Antka i jego oskarżeniami. Orszak weselny prowadzą muzykanci; Boryna, ogolony i odświętnie ubrany, przychodzi po pannę młodą, Dominikowa błogosławi ich na progu. W kościele ślub odbywa się szybko – ksiądz się spieszy – a potem wszyscy wracają do domu Dominikowej na wesele.
Wesele jest wystawne, największe we wsi: stoły uginają się od jedzenia, leje się wódka, gra muzyka, odbywają się tradycyjne obrzędy, tańce, przyśpiewki, oczepiny. Jagna jest w centrum zainteresowania, ale wewnętrznie rozdarta; Boryna promienieje, zachwycony młodą żoną. W rozmowach gości co chwilę wraca temat sprzedaży lasu – chłopi nie mogą pogodzić się z utratą poręby, która była dla nich źródłem drewna, pożywienia i dodatkowego zarobku.
Na drugim planie toczy się tragedia Kuby, starszego parobka Boryny. Jakiś czas przed weselem został postrzelony przez borowego, gdy nielegalnie polował w pańskim lesie. Rana w nodze, z początku zatajona, zaczyna ropieć. Kuba, z natury cichy i uczciwy, nie skarży się, leży w stajni, nie chcąc „robić kłopotu”. Gdy wesele trwa w najlepsze, Witek przynosi mu herbatę i wodę, a Kuba majaczy, prosząc o Jambrożego lub Jagustynkę. Jambroży w końcu przychodzi, rozcina brudne szmaty, odkrywa straszną, zakażoną ranę i sugeruje szpital, lecz Kuba się nie zgadza. W malignie, zostawiony w stajni, sam uderza siekierą w chorą nogę, próbując ją odciąć, by „usunąć chorobę”.
Podczas gdy w izbie Boryny trwają poprawiny, Jagna przenosi się wraz z posagiem i krową do domu męża, a muzyka i zabawa nie milkną, w stajni Kuba dogorywa, polecając swoją duszę Jezusowi. Tom Jesień kończy się więc kontrastem między weselną huczą a śmiercią biednego parobka, który umiera w samotności, podczas gdy życie w Lipcach toczy się dalej w rytmie obrzędów, zabawy i pracy.
Pakiet notatek z epok
Poprzednia najniższa cena: 75,00 zł.
Workbook z plakatami
Poprzednia najniższa cena: 49,00 zł.
Pakiet odpowiedzi na maturę ustną + schemat do samodzielnej pracy 2026-2028
Poprzednia najniższa cena: 99,00 zł.
Workbook - pisanie rozprawki
Poprzednia najniższa cena: 14,99 zł.
Motywy z Lalki Bolesława Prusa
1. Motyw miłości
W „Lalce” miłość jest przede wszystkim nieszczęśliwa i jednostronna. Wokulski kocha Izabelę romantycznie, idealizując ją i przypisując jej cechy, których nie ma. Izabela traktuje uczucie jak grę towarzyską, kieruje się klasą społeczną i nie potrafi odwzajemnić miłości kupca. Motyw ukazuje konflikt idealizmu z rzeczywistością oraz destrukcyjny wpływ uczucia na bohatera, który traci spokój, sens życia i zdolność racjonalnego działania.
2. Motyw obrazu społeczeństwa
„Lalka” jest szeroką panoramą społeczności XIX-wiecznej Warszawy. Prus przedstawia wielowarstwowe społeczeństwo: arystokrację (próżną, zadłużoną), bogatych kupców i przedsiębiorców (pracowitych, dynamicznych), inteligencję i naukowców (pełnych ideałów), rzemieślników, służbę, biedotę, a także Żydów, którzy tworzą osobną, nie w pełni zintegrowaną grupę. Każda warstwa ma swoje wartości i ograniczenia. Motyw ukazuje rozpad społeczny, bariery klasowe i brak komunikacji między grupami – co najlepiej widać w relacji Wokulski–Łęcka.
3. Motyw miasta (Warszawy)
Warszawa jest w powieści pełnoprawnym bohaterem. Prus pokazuje ją realistycznie i wielowymiarowo: eleganckie salony i sklepy, Powiśle pełne biedy i nędzy, ruchliwe ulice, place, teatry, ogródki, hotele i restauracje. Miasto tętni życiem, ale jednocześnie obnaża różnice społeczne. To przestrzeń zarówno pracy i postępu, jak i samotności, niesprawiedliwości i złudzeń. Warszawa staje się sceną, na której krzyżują się losy wszystkich bohaterów, podkreślając realistyczny charakter powieści.
4. Motyw pracy
Praca jest jednym z najważniejszych wartości pozytywizmu. Wokulski, dzięki pracy i przedsiębiorczości, awansuje społecznie: prowadzi sklep, handluje podczas wojny, inwestuje, pomaga innym. Jego działalność kontrastuje z próżniactwem arystokracji. Praca jest tu przedstawiona jako źródło godności, niezależności i rozwoju, ale także jako droga do służenia społeczeństwu (np. pomoc Węgiełkowi, wsparcie młodych naukowców). To motyw wzmacniający obraz bohatera jako „człowieka czynu”.
Konteksty do Zbrodni i kary Fiodora Dostojewskiego
1. „Makbet” Szekspira – konsekwencje zbrodni
W „Makbecie” bohater również dopuszcza się morderstwa, uzasadniając je poczuciem wyjątkowości i pragnieniem wielkości. Podobnie jak Raskolnikow, Makbet chce przekroczyć moralne granice i wierzy, że cel usprawiedliwia środki. Po zbrodni obaj bohaterowie popadają w rozkład psychiczny, lęki i halucynacje, a ich czyn przynosi cierpienie im samym i innym. Oba utwory badają mechanizm winy i pokazują, że zbrodni nie da się racjonalnie unieważnić.
2. „Proces” Franza Kafki – wina i kara jako doświadczenie wewnętrzne
Josef K., choć formalnie nie wie, o co jest oskarżony, zostaje wciągnięty w świat sądu i nieustannego osądzania. W „Zbrodni i karze” Raskolnikow również doświadcza przede wszystkim kary psychicznej – lęku, rozdarcia, samotności – zanim spotka go kara prawna. Obaj bohaterowie żyją pod presją własnego sumienia. W obu dziełach świat zdaje się reagować na wewnętrzny stan bohatera, a „kara” zaczyna się długo przed wyrokiem.
3. „Upadek” Alberta Camusa – analiza winy moralnej
Jean-Baptiste Clamence ujawnia, że jego życiowy upadek zaczął się w momencie, gdy zaniechał pomocy tonącej kobiecie. Jego długie monologi to próba zmierzenia się z własną winą, którą wcześniej ukrywał za pozorami moralnej wyższości. Podobnie Raskolnikow najpierw tworzy teorię, która ma usprawiedliwić jego czyn, a dopiero później rozumie, że człowiek nie może „stanąć ponad moralnością”. Obaj bohaterowie przeżywają wewnętrzną przemianę i dochodzą do uznania własnej winy jako jedynej drogi do odkupienia.
Zadanie maturalne PF
Odpowiedź:
F – Roland spełnia wzorzec parenetyczny rycerza, a nie ascety.
P – Roland zdejmuje rękawicę na znak pojednania się z Bogiem, wyznaje winy.